Skip to content Skip to footer

Dla czternastu maturzystów z całej Polski 23 października będzie dniem, na który czekali od miesięcy. Tego dnia, na gali Indeksu Start2Star, oficjalnie dołączą do grona ponad 300 stypendystów, którym Fundacja Jolanty i Leszka Czarneckich pomaga ruszyć na studia bez finansowego stresu – już od 2008 roku.

Co roku o miejsce w programie ubiega się kilkuset kandydatów z całej Polski. Podczas gali nowi stypendyści poznają się nawzajem, a także spotykają założycieli Fundacji i dotychczasowych laureatów programu.

Więcej niż stypendium

To właśnie ta społeczność ma dla stypendystów szczególne znaczenie – podkreśla Julia Gierszewska, laureatka XVI edycji.

„Fundacja daje zdecydowanie więcej niż tylko wsparcie finansowe. To przede wszystkim niesamowita społeczność młodych, zdolnych i ambitnych osób” – mówi Julia, która jest właśnie w Peru gdzie odbywa praktyki kliniczne. Wcześniej była w Meksyku i Tajlandii – właśnie dzięki studiom. 

Program w skrócie

Indeks Start2Star działa od 2008 roku. To sztandarowy program stypendialny Fundacji Jolanty i Leszka Czarneckich. Wspiera zdolnych maturzystów z niezamożnych rodzin, którzy zaczynają studia na najlepszych uczelniach w Polsce.

Stypendium wynosi 1600 zł miesięcznie. Jest wypłacane przez cały okres studiów, zarówno licencjackich, jak i magisterskich.

Przez blisko 20 lat z programu skorzystało już 308 osób. Fundacja przeznaczyła na ten cel blisko 21 mln złotych. W roku akademickim 2026/2027 na stypendia trafi kolejne blisko 270 000 złotych.

„Moja droga bez stypendium byłaby zdecydowanie bardziej kręta i wyboista” – podkreśla Natalia Włodek, laureatka XVII edycji – „dzięki tej pomocy mogę zainwestować czas w siebie i swoje umiejętności, więc też swoją przyszłość. Mogę uczestniczyć bez problemu w konkursach”.

Natalia zdobyła m.in. pierwsze miejsce w międzynarodowym konkursie Cristal Canvas Rookies, dwa pierwsze miejsca w konkursie ZTKG oraz wyróżnienie od CD Projekt Red.

„Najlepiej wydane pieniądze w naszym życiu”

„Głęboko wierzymy, że dobro, którym dzielimy się z innymi, wraca” – podkreśla Jolanta Pieńkowska-Czarnecka, która wraz z mężem Leszkiem Czarneckim założyła Fundację 20 lat temu – „uważamy też, że jeśli w życiu spotkało nas dużo dobrego, warto tym dobrem dzielić się z innymi”.

Fundacja od początku jest finansowana wyłącznie przez założycieli. Nigdy nie była traktowana jako sposób na budowanie wizerunku.

„Robiliśmy i nadal robimy to przede wszystkim dlatego, że chcemy realnie pomagać. Uważamy, że są to najlepiej wydane pieniądze w naszym życiu. Szczególnie wtedy, kiedy widzimy, że dzięki tej pomocy czyjeś życie staje się lepsze, a czasem po prostu zostaje uratowane”.

Szansa na lepszą przyszłość

„Dzieci są najbardziej bezbronne. Często nie mają wpływu na swoją sytuację. Dlatego warto pomagać im w pierwszej kolejności. W przypadku zdrowia chcemy dawać dzieciom szansę na normalne, samodzielne życie. W przypadku edukacji – szansę na lepszą przyszłość” – podkreśla Leszek Czarnecki. Pytany o podsumowanie 20 lat działalności Fundacji, dodaje: „Najważniejsza nie jest żadna statystyka. Najważniejsza jest liczba osób, którym udało się zmienić życie na lepsze. To dla nas największa wartość tych blisko 20 lat”.